Książki

Z piekła do piekła

Recenzja książki: Lauren Groff, „Arkadia”

materiały prasowe
Zamysł tej prozy jest niespecjalnie odkrywczy i naiwny.

Wydana w Polsce w zeszłym roku „Fatum i furia”, trzecia w kolejności książka Lauren Groff, mogła zachwycać i mierzić zarazem, bo była nierówna. Ale dało się na te nierówności przymknąć oko i docenić warsztat wschodzącej gwiazdy amerykańskiego pisarstwa. Przy lekturze „Arkadii”, drugiej powieści Groff (książki ukazały się w Polsce w odwrotnej kolejności), taryfy ulgowej już nie ma. Arkadia to kraina szczęśliwości, stworzona przez Wolnych Ludzi komuna hipisowska. Członkowie wspólnoty w założeniach mają żyć ze sobą w zgodzie, zdrowo się prowadzić i jeść po wegetariańsku. W centrum tego świata staje Ridley Stone, pieszczotliwie zwany Lutkiem – pierwsze narodzone tu dziecko, otoczone więc szczególną opieką. A ponieważ chucha się na niego i dmucha, nie zdołał wyhodować pancerza. Jest nadmiernie wrażliwy, wyczulony na rzeczywistość i wszystkie płynące z niej bodźce: „Świat to czasami zbyt wiele dla Lutka, zbyt wiele przerażenia i piękna”.

Lauren Groff, Arkadia, przeł. Wiesław Marcysiak, Wydawnictwo Znak, Kraków 2017, s. 352

Książka do kupienia w sklepie internetowym Polityki.

Polityka 19.2017 (3109) z dnia 09.05.2017; Afisz. Premiery; s. 78
Oryginalny tytuł tekstu: "Z piekła do piekła"
Reklama

Czytaj także

Fotoreportaże

Urok małych liczb. Najlepsze polskie apartamentowce

Zamiast balkonów na długość stopy i niedoświetlonych parapetów są szerokie tarasy i wielkie okna, zamiast anonimowości – przestrzenie, które sprzyjają spotkaniom z sąsiadami. Najlepsze polskie apartamentowce mają mało mieszkań, wyjątkową architekturę i położenie. Niestety, kameralne wciąż znaczy rzadkie i ekskluzywne.

Marta Polny
28.09.2021