Miej własną politykę.

Pierwszy miesiąc prenumeraty tylko 11,90 zł!

Subskrybuj
Książki

Węzły rodzinne

Recenzja książki: David Vann, „Legenda o samobójstwie”

materiały prasowe
Debiutancka książka pisarza z Alaski zebrała worek nagród po obu stronach Atlantyku.

Jak najsłuszniej. „Legenda” jest zbiorem opowiadań, a raczej wariacji na ten sam temat. W centrum tych historii zawsze stoi Roy, kilku- albo nastoletni chłopak łowiący ryby albo wpatrzony w akwaria, sprawnie władający bronią, uwikłany w rodzinne relacje. Szczególna więź łączy go z ojcem, który w każdym z opowiadań jest trochę nieudacznikiem, eskapistą, łka przed snem, bywa porywczy i ponosi go wyobraźnia. Ale że „upór czasami rekompensuje brak wyobraźni”, to realizuje różne dziwne pomysły. Jednym z nich jest roczna przeprowadzka na niemal bezludną wyspę z zamiarem przetrwania i nawiązania z synem jakiejś nowej nici porozumienia (najdłuższe w zbiorze opowiadanie „Wyspa Sukkwan”). Ciekawe są też relacje Roya z matką, zmieniającą partnerów zależnie od nastroju (znakomita „Legenda o dobrych ludziach”), z macochą, ale i samym sobą. „Później wszystko staje się zbyt skomplikowane, żeby o tym opowiadać. Gdzieś tam są wina i rozwód, i pieniądze, i urząd skarbowy, i wszystko to poszło do diabła” – peroruje ojciec w jednym z opowiadań, oddając istotę wszystkich sześciu. Bo właśnie o tym są te historie, nawiązujące do rzeczywistych doświadczeń pisarza (jego ojciec popełnił samobójstwo, ten motyw też się tu pojawia): o rodzinie, jej rozkładzie i sile.

David Vann, Legenda o samobójstwie, przeł. Dobromiła Jankowska, Wydawnictwo Pauza, Warszawa 2018, s. 256

Książka do kupienia w sklepie internetowym Polityki.

Polityka 4.2018 (3145) z dnia 23.01.2018; Afisz. Premiery; s. 78
Oryginalny tytuł tekstu: "Węzły rodzinne"
Więcej na ten temat
Reklama

Czytaj także

Społeczeństwo

Pierwsza matura po deformie. Żeby zdać, trzeba szczęścia albo wielkich pieniędzy

Żeby przejść przez maturę, trzeba mieć dużo zdrowia albo spore pieniądze. A najlepiej jedno i drugie – mówią rodzice i nastolatki z pierwszego rocznika wykształconego w szkołach zreformowanych przez Annę Zalewską. Za sto dni podchodzą do trudniejszych niż dotąd egzaminów.

Joanna Cieśla
31.01.2023
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną