Książki

Hiszpania nieodkupiona

Recenzja książki: Manuel Vilas, „Ordesa”

materiały prasowe
Mocne, osadzone w życiowym konkrecie, a jednocześnie szalenie poetyckie. Elegia o śmietniku życia.

To niezwykły zbieg okoliczności, że jednocześnie ukazują się w Polsce książki dwóch autorów, którzy mocno rozliczają się z własnymi rodzicami, klasą społeczną i polityką państwa. O ile jednak Didier Eribon w „Powrocie z Reims” ciąży ku traktatowi politycznemu, to Manuel Vilas skręca w stronę literatury pięknej i metafory. Monolog jego bohatera ma charakter trenu żałobnego po śmierci matki, odbywa się właściwie w chwili, gdy jej ciało – w najtańszej trumnie – wjeżdża do pieca kremującego. Z tej perspektywy ocenia on swoje życie, widzi je jako pasmo porażek, alkoholizm i leki, nieudane próby budowy relacji z synami. To człowiek przegrany, ale z niezwykłą ostrością opisujący swoją sytuację, z czego powstanie genialne studium uzależnienia. Vilas obnaża najniższe popędy, które sterują życiem tego finezyjnego intelektualisty. Jednocześnie daleki jest od ekshibicjonizmu, nie epatuje intymnymi szczegółami. W drugim planie, poza poetyckim i psychologicznym rozliczeniem z rodziną, odbywa się inny obrachunek – z historią Hiszpanii, ale problemy społeczne ważniejsze są tu od ucisku reżimu. Vilas pokazuje też kraj po zmianie ustrojowej, Hiszpanię doby kryzysu, nęcącą sukcesem ekonomicznym, a jednocześnie zamykającą drzwi do awansu społecznego. Takie jest właśnie jego zasadnicze doświadczenie jako nauczyciela ze szkoły zawodowej, rozwodnika lamentującego nad ceną mięsa, które przyrządza synom na obiad. Mocne, osadzone w życiowym konkrecie, a jednocześnie szalenie poetyckie. Elegia o śmietniku życia.

Manuel Vilas, Ordesa, przeł. Carlos Marrodán Casas, Rebis, Poznań 2019, s. 444

Polityka 19.2019 (3209) z dnia 07.05.2019; Afisz. Premiery; s. 72
Oryginalny tytuł tekstu: "Hiszpania nieodkupiona"
Więcej na ten temat
Reklama

Czytaj także

Społeczeństwo

Kraśnik i inne strefy wolne of LGBT

Rok temu ostentacyjnie wprowadzali „strefy wolne od ideologii LGBT”. Teraz Europa sprawdza, czy polskie samorządy głosujące za strefami łamały prawa człowieka. Tymczasem straszenie gejami trwa w najlepsze. Andrzej Duda kusi wyborców obietnicą obrony dzieci przed LGBT. Zrobi to w ramach zobowiązania, które nazwał Kartą Rodziny.

Marcin Kołodziejczyk
18.06.2020
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną