Książki

Powieść w stanie surowym

Recenzja książki: Wit Szostak, „Poniewczasie”

materiały prasowe
Niezależnie od klasyfikacji eksperyment można oceniać jako udany.

Nowa książka Wita Szostaka jest wieloma rzeczami po trochu: dziennikiem, powieścią, zbiorem cytatów, notatkami na temat filozofii, rozprawą o znaczeniu słów, a wreszcie rozważaniem o procesie twórczym. Wszystko to sprawia wrażenie, jakby pisarz sukcesywnie zapełniał notes tym, co chciałby, aby ostatecznie złożyło się na jego powieść, a potem zabrakło kolejnego kroku, a więc przycinania, łączenia, selekcji. Tylko czy „zabrakło” to odpowiednie słowo? Bo w „Poniewczasie” żadnego deficytu się nie czuje. Pozornie doświadczamy w tej książce plątaniny myśli, które skaczą od analiz słów, przez interpretowanie Schulza, po sceny z życia małżeństwa przechodzącego remont kuchni. 

Wit Szostak, Poniewczasie, Powergraph, Warszawa 2019, s. 416

Czytaj także

Rynek

Wojna wódki z piwem

Wódka z piwem toczą wojnę. Obie strony uzbrojone w opinie, ekspertyzy i badania starają się skłonić państwo, żeby wreszcie zrobiło z konkurentem porządek. Od czasów wojny masła z margaryną takiego konfliktu na polskim rynku nie było.

Adam Grzeszak
16.07.2019