Książki

Żywot człowieka poczciwego

Recenzja książki: Hubert Klimko-Dobrzaniecki, „Złodzieje bzu”

materiały prasowe
W swojej najnowszej powieści Hubert Klimko-Dobrzaniecki przedstawia kawał XX-wiecznej polskiej historii widzianej z perspektywy zwykłego bohatera.

W swojej najnowszej powieści Hubert Klimko-Dobrzaniecki przedstawia kawał XX-wiecznej polskiej historii widzianej z perspektywy zwykłego bohatera. Jego opowieść to Polska w pigułce – trochę wiejska, trochę miejska, no i uwikłana w politykę. Losy Antka Baryckiego autor rozpisuje na wiele dekad – bohatera poznajemy jako kilkuletniego chłopca, który w latach 30. mieszka na wsi pod Lwowem, zaś żegnamy się z nim, gdy jako dyrektor fabryki w miasteczku przy czeskiej granicy odchodzi w latach 90. na emeryturę. Książka nie ciąży jednak w stronę rodzinnej sagi. Specjalnością autora jest raczej alegoryczna skrótowość, która w tym konkretnym wypadku każe widzieć w dziejach Baryckiego „żywot człowieka poczciwego”. 

Hubert Klimko-Dobrzaniecki, Złodzieje bzu, Noir sur Blanc, Warszawa 2019, s. 226

Polityka 48.2019 (3238) z dnia 26.11.2019; Afisz. Premiery; s. 80
Oryginalny tytuł tekstu: "Żywot człowieka poczciwego"

Czytaj także

Ja My Oni

Ula: Zaczęło się od typowego lesbijskiego zauroczenia

Przyjechałam do Łodzi z małej wioski w 1983 r. Do liceum. Moją trzecią fascynacją była koleżanka z bursy. W bursie to nie mogło się rozwinąć (nocą panie robiły nam naloty, z zaglądaniem pod kołdry).

Edyta Gietka
18.08.2020