Książki

Rodzinny rejwach

Recenzja książki: Mikołaj Grynberg, „Poufne”

materiały prasowe
Ta opowieść ma zbiorowego bohatera – to rodzina.

Ta opowieść ma zbiorowego bohatera – to rodzina. Patrzymy na zdarzenia oczami syna, ojca, dziadka. Historię tej rodziny (przypominającej wiele innych żydowskich rodzin w tym kraju) poznajemy w urywkach, w rozmowach – wiele się domyślamy. Rodzina jest małym stateczkiem, który musi przetrwać na wzburzonych wodach historii – stąd lęk, najgorsze przeczucia, które wzbudza telefon z nieznanego numeru. Stąd niepokój przekazywany z pokolenia na pokolenie – ojciec robi awanturę o spóźnienie, a tymczasem wszyscy byli przed czasem. Wewnętrzny czas niepokoju o najbliższych biegnie bowiem innymi torami. Ta rodzina wie, że cudem się udało przeżyć, że trzeba się trzymać razem, bo w tym kraju „międzywojnie nie trwa wiecznie”, że Polska jest krajem, który gdy trzeba, „potrafi poświęcić część swoich obywateli”.

Mikołaj Grynberg, Poufne, Wydawnictwo Czarne, Wołowiec 2020, s. 160

Polityka 23.2020 (3264) z dnia 02.06.2020; Afisz. Premiery; s. 66
Oryginalny tytuł tekstu: "Rodzinny rejwach"

Czytaj także

Niezbędnik

Skąd się biorą pioruny? Odpowiedź może zaskoczyć

Piorun pojawia się nagle, znika błyskawicznie i nie pozwala się łatwo zbadać. Skąd to budzące zachwyt i grozę zjawisko bierze energię oraz jak ją uwalnia? Odpowiedź może zaskoczyć.

Andrzej Hołdys
07.07.2020