Książki

Rok martwy

Recenzja książki: Patti Smith, „Rok Małpy”

materiały prasowe
Autorka pokazuje pazur i z całą mocą nawołuje do buntu, dając prosty, pozytywny przekaz.

„Rok Małpy” to kolejna porcja osobistych zapisków Patti Smith – codzienne obserwacje łączą się ze wspomnieniami, lekturowe olśnienia mieszają się z podróżnymi relacjami, a niemalże dokumentalne fragmenty osuwają się nagle w nieoczywistą poetyckość. Tyle że w „Roku Małpy” Smith dużo częściej chroni się w fikcji. W istocie jest książką podszytą niewyobrażalnym smutkiem. Tytułowy rok 2016 był dla Patti Smith niezwykle trudny. Artystka musiała się przede wszystkim mierzyć z chorobą oraz śmiercią bliskich i przyjaciół. Nieprzypadkowo Smith rozpoczyna „Rok Małpy” obrazem nadmorskiego motelu, który w krótkie styczniowe dni stoi opustoszały niczym scenografia z horroru. Cały rok 2016 jest wszak dla niej „martwym sezonem”.

Patti Smith, Rok Małpy, przeł. Krzysztof Majer, Wydawnictwo Czarne, Wołowiec 2020, s. 152

Polityka 26.2020 (3267) z dnia 23.06.2020; Afisz. Premiery; s. 72
Oryginalny tytuł tekstu: "Rok martwy"

Czytaj także

Klasyki Polityki

Jak dzieci odczuwają i rozumieją ból?

Jeszcze na początku lat 80. uważano, że noworodki w ogóle nie odczuwają bólu! A ponieważ nie potrafią werbalnie wyrazić tego, co czują, nie dbano o ich komfort w szpitalach.

Paweł Walewski
08.08.1998