Książki

Między blokami

Recenzja książki: Remigiusz Mróz, „Osiedle RZNiW”

materiały prasowe
Remigiuszowi Mrozowi zdarzały się wycieczki w stronę innych niż kryminał gatunków literackich, teraz postanowił poeksperymentować z językiem.

Remigiuszowi Mrozowi zdarzały się wycieczki w stronę innych niż kryminał gatunków literackich, teraz postanowił poeksperymentować z językiem. „Osiedle RZNiW” to powieść inspirowana hip-hopem, z narracją prowadzoną na zmianę przez Desa, siedemnastoletniego rapera i chuligana (oczywiście o złotym sercu) i nieśmiałą kujonkę Wikę. Oboje próbują odkryć prawdę na temat zaginięcia klasowej koleżanki, a w tle pojawiają się narkotyki, gangsterskie porachunki, brutalne morderstwa – cały katalog przestępstw zmieniających osiedle w arenę mafijnych wojen. Fabuła rwie do przodu, choć nie należy się po niej spodziewać ani logiki, ani specjalnej oryginalności: Mróz korzysta z całego wachlarza schematów powieści sensacyjnej, niewiele od siebie dokładając.

Remigiusz Mróz, Osiedle RZNiW, Czwarta Strona, Poznań 2020, s. 400

Polityka 30.2020 (3271) z dnia 21.07.2020; Afisz. Premiery; s. 66
Oryginalny tytuł tekstu: "Między blokami"
Reklama

Czytaj także

Społeczeństwo

Do jakiej klasy społecznej należysz?

Podział na klasy tworzy coraz trudniej porozumiewające się światy, oddzielone od siebie niczym zamknięte osiedla. Przemianami społecznymi w Polsce rządzi reguła św. Mateusza, głosząca, że bogatym będzie dodane.

Edwin Bendyk
23.04.2013