Książki

Między blokami

Recenzja książki: Remigiusz Mróz, „Osiedle RZNiW”

materiały prasowe
Remigiuszowi Mrozowi zdarzały się wycieczki w stronę innych niż kryminał gatunków literackich, teraz postanowił poeksperymentować z językiem.

Remigiuszowi Mrozowi zdarzały się wycieczki w stronę innych niż kryminał gatunków literackich, teraz postanowił poeksperymentować z językiem. „Osiedle RZNiW” to powieść inspirowana hip-hopem, z narracją prowadzoną na zmianę przez Desa, siedemnastoletniego rapera i chuligana (oczywiście o złotym sercu) i nieśmiałą kujonkę Wikę. Oboje próbują odkryć prawdę na temat zaginięcia klasowej koleżanki, a w tle pojawiają się narkotyki, gangsterskie porachunki, brutalne morderstwa – cały katalog przestępstw zmieniających osiedle w arenę mafijnych wojen. Fabuła rwie do przodu, choć nie należy się po niej spodziewać ani logiki, ani specjalnej oryginalności: Mróz korzysta z całego wachlarza schematów powieści sensacyjnej, niewiele od siebie dokładając.

Remigiusz Mróz, Osiedle RZNiW, Czwarta Strona, Poznań 2020, s. 400

Polityka 30.2020 (3271) z dnia 21.07.2020; Afisz. Premiery; s. 66
Oryginalny tytuł tekstu: "Między blokami"

Czytaj także

Ludzie i style

Dlaczego Donald Trump nie zatańczy na TikToku?

Gdy jedni prezydenci pokazują się na TikToku, inni próbują go zbanować. Popularna wśród młodzieży – i nie tylko – aplikacja już została usunięta z Indii. Następne będą USA?

Michał R. Wiśniewski
12.07.2020