Książki

Kryminał omyłek

Recenzja książki: Wojciech Chamier-Gliszczyński, „Portrecista psów”

materiały prasowe
Debiutancka książka Chamiera-Gliszczyńskiego jest jak odnalezione dzieło czasów międzywojnia.

Napisana z biglem, porywająca opowieść paserki, której niestraszna jest żadna przeszkoda. Sprytem i sposobem przejmuje salon fotograficzny. Właściciela odsyła do lepszego świata, tymczasem z frontu wraca jego syn. Ona udaje przed nim wdowę po jego własnym ojcu, on odgrywa speca od portretów zmarłych pupili, wykonywanych dla nieutulonych w żalu właścicieli czworonogów. Oboje są cenni dla siebie nawzajem, nawet darzą się sympatią, a przede wszystkim robią razem interesy. Więc podejmują tę grę pożyczonych tożsamości. Do tego wymarsz niemieckich żołnierzy z miasteczka Konitz symbolicznie zamyka pewien etap. I symbolicznie otwiera nowy: Polska odzyskuje niepodległość.

Wojciech Chamier-Gliszczyński, Portrecista psów, Wydawnictwo Czarne, Wołowiec 2020, s. 264

Polityka 44.2020 (3285) z dnia 27.10.2020; Afisz. Premiery; s. 72
Oryginalny tytuł tekstu: "Kryminał omyłek"
Reklama

Czytaj także

Kultura

Rafał Wojaczek pod gwiazdą rozpaczną

Swego czasu stał się idolem i do dziś rozbudza namiętności wśród czytelników. Spośród wielu młodo zmarłych literackich straceńców i nadwrażliwców może jeszcze Halina Poświatowska wywołuje czytelnicze emocje. Blednie za to mit Edwarda Stachury, mało kto wraca do wierszy Andrzeja Bursy czy prozy Marka Hłaski. Dlaczego jedne literackie legendy trwają, inne zdają się rozwiewać?

Mirosław Pęczak
08.12.2001