Książki

Krajobraz podziurawiony

Recenzja książki: Lynn Stege Strong, „Niedostatek”

materiały prasowe
Pisarka mnoży kolejne tematy i niekiedy tylko ślizga się po ich powierzchni, zostawiając w czytelniku uczucie – nomen omen – niedostatku.

Nim pojawił się pomysł „Niedostatku”, Lynn Stege Strong publikowała regularnie eseje dla „Guardiana”. Jej agent zasugerował niejasno, że jej książka może powinna być właśnie zbiorem esejów. Amerykanka próbowała zrazu iść tą drogą, ale szybko dopadły ją wątpliwości: nie była nawet pewna, czy wierzy w dyskusje i spory. Bohaterka „Niedostatku”, Elisabeth, jako żywo przypomina pisarkę. Jak ona, jest urodzonym w latach 80. dzieckiem dostatku, które wierzyło, że jeśli zaliczy kilka obowiązkowych etapów, to da sobie jakoś radę w życiu. Wcześnie przestaje akceptować wsparcie rodziców i niemal zrywa z nimi kontakt, i staje – mimo pracy w szkole i doktoratu – na krawędzi bankructwa, a w końcu wraz z mężem ląduje w sądzie upadłościowym. Strong, pisząc tę powieść, sama znajdowała się w zapaści zawodowej i finansowej.

Lynn Stege Strong, Niedostatek, przeł. Ewa Borówka, Fame&Art, Lublin 2021, s. 208

Polityka 40.2021 (3332) z dnia 28.09.2021; Afisz. Premiery; s. 80
Oryginalny tytuł tekstu: "Krajobraz podziurawiony"
Reklama

Czytaj także

Kraj

Tata Maty

W przewrotnym sensie jest beneficjentem rządów PiS, gdyż będąc ich konsekwentnym krytykiem, stał się znaczącą osobistością życia publicznego. Niektórzy określają go mianem „opozycyjnego celebryty”, na co Marcin Matczak nieco się zżyma. Ale w sumie nieźle oddaje ono jego status.

Rafał Kalukin
18.10.2021