Piszemy o wszystkim, co ważne

Codziennie coś nowego. Bądź w centrum wydarzeń.

Subskrybuj
Książki

Groza zwykłości

Recenzja książki: Kay Dick, „Oni”

materiały prasowe
Siłą tej prozy jest wrażenie zwyczajności, naturalności tego świata. Od tej zwykłości włos się jeży

W świecie opisywanym przez Kay Dick sztuka i kultura są zagrożeniem, dlatego „w bibliotece nie ma ani jednej książki”. Dziś natomiast żyjemy w takim czasie, że czytając tę prozę, widzimy rosyjskich żołnierzy, którzy niszczą ukraińskie książki w bibliotekach. Orwellowska dystopia brytyjskiej pisarki jest teraz chyba bliżej nas niż kiedy powstała, czterdzieści parę lat temu. Kay Dick była pierwszą kobietą na dyrektorskim stanowisku w angielskiej branży wydawniczej w latach 40. i redaktorką m.in. Orwella. Pod męskim pseudonimem redagowała też magazyn literacki „The Windmill” i razem ze swoją partnerką, pisarką Karhleen Farrell, prowadziły znany salon literacki. A sama napisała pięć powieści, zmarła w 2001 r. i słuch by o niej zaginął, gdyby nie to, że „Oni” zostali wznowieni w Wielkiej Brytanii i ponownie odkryto tę pisarkę.

Kay Dick, Oni, przeł. Dorota Konowracka-Sawa, Artrage.pl, Warszawa 2022, s. 104

Polityka 15.2022 (3358) z dnia 05.04.2022; Afisz. Premiery; s. 82
Oryginalny tytuł tekstu: "Groza zwykłości"
Reklama
Ilustracja. Osoby czytające Politykę na różnych nośnikach.

Dołącz do nas!

Będziesz mógł czytać wszystkie teksty autorów „Polityki”.

Dołączam

Jesteś już prenumeratorem?

Zaloguj się >