Osoby czytające wydania polityki

„Polityka” - prezent, który cieszy cały rok.

Pierwszy miesiąc prenumeraty tylko 11,90 zł!

Subskrybuj
Książki

Beatrycze mimo woli

Recenzja książki: J.M. Coetzee, „Polak”

materiały prasowe
Po niezbyt udanej trylogii o Jezusie, Coetzee, autor znakomitej „Hańby” czy „Czekając na barbarzyńców”, powraca z bardzo dobrą powieścią, której bohaterem jest Polak, pianista Witold, z trudnym do wymówienia nazwiskiem Walczykiewicz.

Po niezbyt udanej trylogii o Jezusie, Coetzee, autor znakomitej „Hańby” czy „Czekając na barbarzyńców”, powraca z bardzo dobrą powieścią, której bohaterem jest Polak, pianista Witold, z trudnym do wymówienia nazwiskiem Walczykiewicz. Polak występuje w Barcelonie i tam poznaje Beatriz. On ma ponad siedemdziesiąt lat, ona jest około pięćdziesiątki. Polak nie zrobił na niej dobrego wrażenia, za to ona wywarła na nim wielkie. Oglądamy Polaka oczami Beatriz, która nie chce go bliżej poznać. A szkoda – ta postać ma swoje tajemnice związane z Polską, którą kocha i której nienawidzi. Polska z tamtej perspektywy jest naznaczona tragicznie, ale nie na tyle, żeby nią się bardziej zainteresować. Tymczasem Witold osacza Beatriz listami, proponuje wspólne wyjazdy. Zaczyna widzieć w niej Beatrycze Dantego.

J.M. Coetzee, Polak, przeł. Aga Zano, Znak, Kraków 2024, s. 192

Polityka 3.2024 (3447) z dnia 09.01.2024; Afisz. Premiery; s. 70
Oryginalny tytuł tekstu: "Beatrycze mimo woli"
Reklama