Niepozorność to supermoc Cunninghama.
Upłynęło 10 lat od wydania ostatniej powieści Michaela Cunninghama, w tym czasie ukazał się tylko zbiór baśni dla dorosłych. „Dzień” to powrót do ulubionej konwencji autora, nawiązujący nieco do słynnych „Godzin”. W pierwszej scenie Isabel wygląda przez okno, widzi bukiet żonkili na parapecie naprzeciw, a czytelnik jakby wracał do domu i wspomnienia o pani Dalloway, która „sama kupi kwiaty”. Tutaj też czas organizuje wydarzenia. Autor towarzyszy bohaterom przez trzy lata zawsze tylko 5 kwietnia. Isabel chce opuścić męża, Dona, choć sama chyba o tym jeszcze nie wie.
Michael Cunningham, Dzień, przeł. Mirosław P. Jabłoński, Wydawnictwo Rebis, Poznań 2024, s. 328
Polityka
40.2024
(3483) z dnia 24.09.2024;
Afisz. Premiery;
s. 74
Oryginalny tytuł tekstu: "Długie godziny"