Przejdź do treści
Reklama
Reklama
Książki

W labiryncie znaczeń

Recenzja książki: Adam Wiśniewski-Snerg, „Robot”

Adam Wiśniewski-Snerg, „Robot” Adam Wiśniewski-Snerg, „Robot” materiały prasowe
Nie sposób nazwać Wiśniewskiego-Snerga zapomnianym klasykiem polskiej fantastyki: obok Stanisława Lema i Janusza Zajdla był najważniejszym twórcą tego nurtu w minionej epoce.

Nie sposób nazwać Wiśniewskiego-Snerga zapomnianym klasykiem polskiej fantastyki: obok Stanisława Lema i Janusza Zajdla był najważniejszym twórcą tego nurtu w minionej epoce. Z pewnością jednak nie doczekał się należnego uznania wśród współczesnych odbiorców literatury głównego nurtu, którzy jeśli o Snergu w ogóle słyszeli, to raczej w kontekście plagiatu jego dzieł, jakiego miały dopuścić się rzekomo siostry Wachowskie, kręcąc „Matrixa”. Tymczasem „Robot”, debiut pisarza, wydany w 1973 r. (i wtedy był to tytuł powszechnie chwalony i komentowany, choć np. Lem podobno próbował zablokować publikację), to rzecz ze wszech miar warta przypomnienia.

Adam Wiśniewski-Snerg, Robot, Art Rage, Warszawa 2026, s. 432

Polityka 4.2026 (3548) z dnia 20.01.2026; Afisz. Premiery; s. 74
Oryginalny tytuł tekstu: "W labiryncie znaczeń"
Reklama