Nie sposób nazwać Wiśniewskiego-Snerga zapomnianym klasykiem polskiej fantastyki: obok Stanisława Lema i Janusza Zajdla był najważniejszym twórcą tego nurtu w minionej epoce.
Nie sposób nazwać Wiśniewskiego-Snerga zapomnianym klasykiem polskiej fantastyki: obok Stanisława Lema i Janusza Zajdla był najważniejszym twórcą tego nurtu w minionej epoce. Z pewnością jednak nie doczekał się należnego uznania wśród współczesnych odbiorców literatury głównego nurtu, którzy jeśli o Snergu w ogóle słyszeli, to raczej w kontekście plagiatu jego dzieł, jakiego miały dopuścić się rzekomo siostry Wachowskie, kręcąc „Matrixa”. Tymczasem „Robot”, debiut pisarza, wydany w 1973 r. (i wtedy był to tytuł powszechnie chwalony i komentowany, choć np. Lem podobno próbował zablokować publikację), to rzecz ze wszech miar warta przypomnienia.
Adam Wiśniewski-Snerg, Robot, Art Rage, Warszawa 2026, s. 432
Polityka
4.2026
(3548) z dnia 20.01.2026;
Afisz. Premiery;
s. 74
Oryginalny tytuł tekstu: "W labiryncie znaczeń"