Przedwiośnie 1848 r. Weteran rewolucji krakowskiej Maks Krom zostaje wypuszczony z więzienia. Walki za ojczyznę ma już serdecznie dosyć, ale dawni kompani znów wciągają go w polityczne awantury, choć głównym celem ich działań jest próba odnalezienia złota rzekomo ukrytego przez powstańców w jednym z podkrakowskich dworów. Ulice miasta kipią gniewem, który zaraz przerodzi się w Wiosnę Ludów, nowe rewolucyjne idee zdobywają coraz większy posłuch. Ale szczytny cel – niepodległość – nie potrafi zjednoczyć zwaśnionych rodaków: szlachta, proletariat i chłopi rzucają się sobie do gardeł, wszak Polska nie jest tak ważna jak prywatne zemsty. Debiutujący jako pisarz Bernard Gromek jest doświadczonym muzykiem, więc potrafi nadać swojej prozie hipnotyzujący rytm.
Bernard Gromek, Revolterium, Znak Literanova, Kraków 2026, s. 544