Przejdź do treści
Reklama
Reklama
Książki

Doświadczanie

Recenzja książki: Alan Hollinghurst, „Nasze wieczory”

Alan Hollinghurst, „Nasze wieczory” Alan Hollinghurst, „Nasze wieczory” materiały prasowe
Alan Hollinghurst jest mistrzem niuansu w relacjach między ludźmi, dlatego „Nasze wieczory” to nie jest tylko powieść gejowska czy powieść o zwieńczonej brexitem historii współczesnej Anglii, gdyby chcieć ją koniecznie szufladkować.

Alan Hollinghurst jest mistrzem niuansu w relacjach między ludźmi, dlatego „Nasze wieczory” to nie jest tylko powieść gejowska czy powieść o zwieńczonej brexitem historii współczesnej Anglii, gdyby chcieć ją koniecznie szufladkować. David Win, jej bohater, pnie się społecznie dzięki stypendium szczodrego Marka Holdena. Uczy się w prestiżowej szkole z internatem i zaprzyjaźnia ze swoimi dobroczyńcami, tylko do Gilesa, syna Marka, nie pała sympatią – chłopak mu dokucza, a z biegiem lat dochrapie się dużej władzy (nie bez powodu będzie nazywany „architektem brexitu”). David często czuje się wyobcowany, nieprzystający.

Alan Hollinghurst, Nasze wieczory, przeł. Katarzyna Makaruk, Wydawnictwo Filtry, Warszawa 2026, s. 444

Polityka 6.2026 (3550) z dnia 03.02.2026; Afisz. Premiery; s. 72
Oryginalny tytuł tekstu: "Doświadczanie"
Reklama