Powieść to niewielka objętością, dostarcza jednak intensywnych wrażeń. „Samo gęste”, jak się mówi w internecie. A właśnie internet (w szczególności media społecznościowe) ma tu złowieszczą rolę do odegrania. Oglądamy świat z przyszłości, niespecjalnie powabny, zasiedlany przez dziwaczne istoty, strzygi i hybrydy, dalekich krewnych Homo sapiens, który w znanej nam postaci wyginął. Czy może raczej – prawie wyginął, bo uchował się jeden, Karol Pytanko (postać znana z powieści „Berdyczów”), porzucony w lesie, zdany na łaskę i niełaskę stworów. Trafia na farmę Mary Lou i Diuka, którzy odstręczają wizualnie, ale marzą głównie o przetrwaniu: własnym i gatunku. Bo nowe gatunki są niezdolne do prokreacji i światu grozi zapaść.
Marta Kozłowska, Czas pokaże, Wydawnictwo Literackie, Kraków 2026, s. 136