Zaczyna się mocno, od sceny ucieczki z przemocowego domu. Matka aranżuje okoliczności, zabiera dwoje dzieci ze szkolnego autobusu, by ruszyć z nimi po lepsze życie, ale historia się komplikuje. Mąż ma wpływy i szybko wpada na trop. Kiedy matka wpada w stupor, starsza córka przejmuje ster. Ten motyw powtarza się w kilku innych opowiadaniach. Dzieci przejmują kontrolę w krytycznych sytuacjach, gdy dorośli nie są w stanie trzeźwo myśleć i działać. Czasem nic dobrego z tego nie wynika, jak w tytułowej „Awanturnicy”, tekście o pływaczce Sarze, która dzieli dom z matką alkoholiczką. Relacje władzy i zależności są w tych opowiadaniach najciekawsze i najmniej oczywiste. „Żyj i daj żyć innym”, motto rodziny bankierów z tekstu „Raz, dwa, trzy, Baba Jaga patrzy”, to pustosłowie.
Lauren Groff, Awanturnica, przeł. Dobromiła Jankowska, Wydawnictwo Pauza, Warszawa 2026, s. 240