To proza atrakcyjna, bardzo dobrze poprowadzona i miejscami dowcipna, lecz podszyta smutkiem i goryczą.
Kilka lat temu Anna Kańtoch zapowiadała, że nie należy spodziewać się kontynuacji trylogii o emerytowanej policjantce Krystynie Lesińskiej, po przerwie zdecydowała się jednak dopisać ciąg dalszy. Z dobrym skutkiem: żal byłoby porzucać tak ciekawą, wyłamującą się z kryminalnych schematów bohaterkę, zwłaszcza że Kańtoch ma o niej jeszcze sporo do powiedzenia. Poprzednie książki opowiadały historię Lesińskiej w odwróconej chronologii, w każdym tomie odsłaniając coraz więcej tajemnic z przeszłości, „Zima pożegnanych” siłą rzeczy porzuca ten rytm, choć jeszcze parę białych plam z dawnych lat uzupełnia.
Anna Kańtoch, Zima pożegnanych, Wydawnictwo Marginesy, Warszawa 2026, s. 312
Polityka
13.2026
(3557) z dnia 24.03.2026;
Afisz. Premiery;
s. 72
Oryginalny tytuł tekstu: "Czwarta pora roku"