Czujna przewodniczka
Recenzja książki: Natalia de Barbaro, „Przejścia. Którędy do miłości”
Autorka „Przędzy” i „Czułej przewodniczki” w nowej książce podpowiada, jak szukać miłości, jej śladów i dowodów, niepozornych gestów, przyćmiewanych zwykle przez krzywdy i traumy. Mamy być jak czujne detektywki miłości. Ta miłość otworzy „przejście” do lepszego życia, a przynajmniej bardziej kompletnego mniemania o sobie i swoim dzieciństwie. Bo do niego autorka się odnosi – i do przeszłości naszych przodków. Znów tworzy jakiś katalog ról, w tym wypadku są to role przyjmowane przez dziewczynki: Dziewczynka-Szkatułka, Najlepsza Przyjaciółka Mamusi, Dziewczynka-w-Białych-Rajstopkach… W dorosłości ewoluują w mało użyteczne strategie przetrwania i schematy postępowania. Ale same decydujemy, czy „siebie przygarniamy”, czy się od siebie odwracamy. De Barbaro ma swoją widownię, która niewątpliwie wchłonie ten przekaz i poszuka światła w mroku.
Natalia de Barbaro, Przejścia. Którędy do miłości, Wydawnictwo Agora, Warszawa 2026, s. 256