Przejdź do treści
Reklama
Reklama
Książki

Coś prawdziwego

Recenzja książki: Chimamanda Ngozi Adichie, „Bilans snów”

Chimamanda Ngozi Adichie, „Bilans snów” Chimamanda Ngozi Adichie, „Bilans snów” materiały prasowe
Od premiery poprzedniej powieści Chimamandy Ngozi Adichie minęła przeszło dekada.

Od premiery poprzedniej powieści Chimamandy Ngozi Adichie minęła przeszło dekada. „Amerykaana” była wydarzeniem, a nigeryjska autorka uchodzi odtąd za kogoś, kogo warto czytać i z kim dobrze iść na barykady. W tamtej powieści bohaterki, imigrantki, usiłowały zadomowić się w Ameryce, ale zawsze coś je zdradzało. Bohaterki „Bilansu snów” też próbują się odnaleźć, lecz głównie w roli rozrzuconych po świecie kobiet z różnym temperamentem i bagażem. Chiamaka chce pisać powieści, ale pisze teksty podróżnicze. Stać ją na próby, błędy i mieszkanie w USA, bo jej ojciec jest krezusem. Z rodziną i przyjaciółkami, też Nigeryjkami, którym poświęcone są osobne części książki, kontaktuje się przez Zoom, bo czasy mamy pandemiczne.

Chimamanda Ngozi Adichie, Bilans snów, przeł. Kaja Gucio, Wydawnictwo Filia, Poznań 2026, s. 464

Polityka 15.2026 (3559) z dnia 07.04.2026; Afisz. Premiery; s. 74
Oryginalny tytuł tekstu: "Coś prawdziwego"
Reklama