Przejdź do treści
Reklama
Reklama
Książki

Przebudzeni w grobie

Recenzja książki: Maciej Siembieda, „Upiór”

Maciej Siembieda, „Upiór” Maciej Siembieda, „Upiór” materiały prasowe
Powieść jest napisana tak, że trudno się od niej oderwać przed rozwiązaniem zagadki.

‚‚Wampir” Reymonta, tafefobia, łowcy skór, subkultura gotycka i paraliż przysenny – kto mógł to wszystko połączyć w zgrabną całość? Oczywiście Maciej Siembieda. Potrafi on umiejętnie wpleść w sensacyjną akcję mnóstwo wiedzy – tym razem dowiadujemy się sporo o tafefobii, czyli lęku przed pochowaniem żywcem, i o historycznych przypadkach takich pochówków. I o syndromie Łazarza oraz paraliżu przysennym – i jak z tym wszystkim powiązany był laureat Nagrody Nobla oraz autor „Wampira” Reymont. Pojawia się też prawdziwa postać, założyciel prywatnego muzeum pisarza, który ręcznie skopiował wszystkie jego powieści. Ale nie Reymont – ani jego upiorne wcielenia – jest bohaterem tej powieści, tylko rodzina Kopczyńskich, która prowadzi dom pogrzebowy. 

Maciej Siembieda, Upiór, Agora, Warszawa 2026, s. 334

Polityka 16.2026 (3560) z dnia 14.04.2026; Afisz. Premiery; s. 74
Oryginalny tytuł tekstu: "Przebudzeni w grobie"
Reklama