‚‚Wampir” Reymonta, tafefobia, łowcy skór, subkultura gotycka i paraliż przysenny – kto mógł to wszystko połączyć w zgrabną całość? Oczywiście Maciej Siembieda. Potrafi on umiejętnie wpleść w sensacyjną akcję mnóstwo wiedzy – tym razem dowiadujemy się sporo o tafefobii, czyli lęku przed pochowaniem żywcem, i o historycznych przypadkach takich pochówków. I o syndromie Łazarza oraz paraliżu przysennym – i jak z tym wszystkim powiązany był laureat Nagrody Nobla oraz autor „Wampira” Reymont. Pojawia się też prawdziwa postać, założyciel prywatnego muzeum pisarza, który ręcznie skopiował wszystkie jego powieści. Ale nie Reymont – ani jego upiorne wcielenia – jest bohaterem tej powieści, tylko rodzina Kopczyńskich, która prowadzi dom pogrzebowy.
Maciej Siembieda, Upiór, Agora, Warszawa 2026, s. 334