Nie tylko pomarańcze
Recenzja książki: Jeanette Winterson, „Po co ci szczęście, jeśli możesz być normalna?”
Przy ogromie dramatu nie ma w tej książce ani grama melodramatu. Jeanette Winterson pisze o sobie samej – wiele jej książek ma ten autobiograficzny posmak, zwłaszcza debiutanckie „Nie tylko pomarańcze”, do których często tu nawiązuje. „Po co ci szczęście…” to autobiografia w sensie ścisłym. W Polsce ukazuje się po latach w nowym przekładzie (Kaja Gucio to gwarancja jakości) i działa jeszcze mocniej. Winterson, gwiazda brytyjskiej literatury feministycznej i queerowej, jest adoptowanym dzieckiem. Apodyktyczna matka, „pani W.”, czeka tylko na apokalipsę, nie lubi ludzi, siebie najwyraźniej też nie, małej Jeanette każe całymi dniami stać na progu domu i gnać codziennie do kościoła. Nie uznaje też jej orientacji seksualnej.
Jeanette Winterson, Po co ci szczęście, jeśli możesz być normalna?, przeł. Kaja Gucio, Wydawnictwo Czarne, Wołowiec 2026, s. 256