Przejdź do treści
Reklama
Reklama
Książki

Nie tylko pomarańcze

Recenzja książki: Jeanette Winterson, „Po co ci szczęście, jeśli możesz być normalna?”

Jeanette Winterson, „Po co ci szczęście, jeśli możesz być normalna?” Jeanette Winterson, „Po co ci szczęście, jeśli możesz być normalna?” materiały prasowe
Przy ogromie dramatu nie ma w tej książce ani grama melodramatu.

Przy ogromie dramatu nie ma w tej książce ani grama melodramatu. Jeanette Winterson pisze o sobie samej – wiele jej książek ma ten autobiograficzny posmak, zwłaszcza debiutanckie „Nie tylko pomarańcze”, do których często tu nawiązuje. „Po co ci szczęście…” to autobiografia w sensie ścisłym. W Polsce ukazuje się po latach w nowym przekładzie (Kaja Gucio to gwarancja jakości) i działa jeszcze mocniej. Winterson, gwiazda brytyjskiej literatury feministycznej i queerowej, jest adoptowanym dzieckiem. Apodyktyczna matka, „pani W.”, czeka tylko na apokalipsę, nie lubi ludzi, siebie najwyraźniej też nie, małej Jeanette każe całymi dniami stać na progu domu i gnać codziennie do kościoła. Nie uznaje też jej orientacji seksualnej. 

Jeanette Winterson, Po co ci szczęście, jeśli możesz być normalna?, przeł. Kaja Gucio, Wydawnictwo Czarne, Wołowiec 2026, s. 256

Polityka 18.2026 (3562) z dnia 28.04.2026; Afisz. Premiery; s. 98
Oryginalny tytuł tekstu: "Nie tylko pomarańcze"
Reklama