Najwyraźniej Sławek Gortych znalazł klucz do serc polskich czytelników – listy bestsellerów okupuje już wspólnie z Remigiuszem Mrozem, czasem go nawet wyprzedza. Na czym polega ten fenomen? Może to zasługa Karkonoszy, literacko nadal rzadko eksplorowanych. Konwencja kryminału sprawdza się dobrze w ich przypadku, a Gortych dowodzi, że są nieprzebranym źródłem tematów. Autor przeważnie podróżuje w czasie, zestawiając przeszłość z teraźniejszością. Tym razem jesteśmy w Jeleniej Górze (i okolicach) w 800. i 900. rocznicę jej powstania. Sto lat temu i długo później to był rejon szczególnych wędrówek: wysiedleń, przesiedleń, odzyskiwania mienia i brzemiennych w skutki, czasem nieco mrocznych (kryminał to kryminał) spotkań polsko-niemieckich.
Sławek Gortych, Święto Karkonoszy, Wydawnictwo W.A.B., Warszawa 2026, s. 464