Cienie śmierci
Recenzja książki: Wojciech Chmielarz, „Tam, gdzie zmrok zapada szybciej”
Jeszcze przed premierą wydawnictwo promowało nową książkę Wojciecha Chmielarza jako horror, lecz groza dawkowana jest tu oszczędnie. To przede wszystkim solidny thriller psychologiczny, z bohaterami, jakich autor lubi: niejednoznacznymi, poturbowanymi przez życie, uciekającymi przed własną przeszłością. Taki jest Szwed, gburowaty eksbandzior, który teraz mieszka na prowincji, kręci od czasu do czasu lewe interesy i ciężką ręką próbuje (choć niezbyt się stara) wychować nastoletnią pasierbicę. Mroczne sekrety skrywa też lokalny oligarcha, którego synalek lubi dziewczynom w barze wrzucać pigułki gwałtu do drinków. I gdy chłopak zostaje brutalnie pobity, a potem umiera w tajemniczych okolicznościach, ojciec kieruje swój gniew w stronę Szweda.
Wojciech Chmielarz, Tam, gdzie zmrok zapada szybciej, Wydawnictwo Marginesy, Warszawa 2026, s. 632