„Wypisuję sobie/ nieobecność / coraz staranniej”. Ten gest – wyjścia, odejścia, zamknięcia, końca – Marcin Świetlicki powtarzał wielokrotnie. Zatem także i tom wierszy „Wypisy” wpisuje się w jego rytm. Autor „zredukowany do szarości” to ulubiona persona poety. Z dużych wydarzeń – wizyta u weterynarza, z doświadczeń obywatelskich – nieważny głos. „Co mi świat oferuje? Wyłącznie banały”. Świetlicki posiadł umiejętność uchwycenia tego, w czym żyjemy, i robi to w sposób iście niebanalny. Taki jest choćby wiersz „Prosty przekaz”, który oddaje wzburzenia społeczne dyktowane przez media społecznościowe. „Kogo dziś będzie/ się nie lubić? Kogo/ oskarży się o / i o?” „(…) na niebie ekran z przekazem dnia”.
Marcin Świetlicki, Wypisy, wydawnictwo a5, Kraków 2026, s. 56