Doświadczony gliniarz, który topi w alkoholu zawodową porażkę i ucieka od traumy z dzieciństwa. Seryjny morderca kobiet grasujący po Zagłębiu i nieustannie prowokujący policję. Wredna prokuratorka, która dla dobra własnej córki musi współpracować ze znienawidzonym komisarzem. W „Czarnym Morzu” – tytuł powieści to nazwa dawnej osady leżącej na terenach dzisiejszego Sosnowca, choć niesie ze sobą także metaforyczne znaczenia – wiele elementów może wydawać się znajomych. Jednak Michał Śmielak potrafi z nich skorzystać. Jeśli powiela jakieś wzorce, robi to, by z jednej strony dać czytelnikom poczucie zakorzenienia w konkretnym gatunku, a z drugiej – sprytnie zwodzić ich na manowce.
Michał Śmielak, Czarne Morze, Wydawnictwo Czarna Owca, Warszawa 2026, s. 432