Nieukończona powieść „Przypadek F.” Ingeborg Bachmann, jednej z najważniejszych pisarek austriackich, jest gęsta i – jak pisze w posłowiu Adam Lipszyc – „intrygująco postrzępiona”. Miała stanowić część cyklu „Rodzaje śmierci”, ale reszta nie powstała. Już początek pierwszego rozdziału wprowadza dobrze w tę prozę: „Profesor, ta skamielina, wykończył mu siostrę”. Jemu, czyli Martinowi. Jego siostra Franziska wyszła za Jordana, wiedeńskiego psychiatrę, dla którego była właśnie „przypadkiem”. Czuła się uwięziona w mieszkaniu, po którym kręciły się inne syndromy, jak w zamku Sinobrodego. Dlaczego mu uległa? Dlaczego tyle kobiet ulega fascynacji złowieszczym Sinobrodym? „Jestem mordowana, pomóżcie mi”.
Ingeborg Bachmann, Przypadek F., przeł. Krzysztof Jachimczak, Filtry, Warszawa 2026, s. 176