Czy jestem ładna?
Recenzja książki: Agnieszka Drotkiewicz, „Rekonstrukcja. Połowa twarzy tonie w mroku”
‚‚Rekonstrukcja” na pierwszy rzut oka może wydawać się opowieścią terapeutyczną, jest jednak przede wszystkim literaturą. To bardziej zapis poszukiwań prawdy niż piękna. „Czy jestem ładna?” – zapytała mamę, gdy miała pięć lat. „To zależy” – padła odpowiedź. – „Jesteś mądra i miła”. Ewa, główna bohaterka tej historii, terminu „rozszczep wargi i podniebienia” użyła po raz pierwszy po 40. roku życia. Moment ten poprzedził szereg bolesnych operacji. Cel był jeden – pozbyć się stygmatu. Czy sam brak stygmatu to już piękno? Adam twierdził, że jest piękna. „Bylibyśmy taką dobrą parą” – mówił. Okazał się w życiu Ewy kimś ważnym. Książka nie powstałaby, gdyby pewnego dnia, w domku z widokiem na morze, nie zjadł mandarynek z jej piersi. Nie ukrywał jednak, że mógł ją dotykać tylko wtedy, gdy był pijany. Rana, jaką zadał, pachniała mandarynką, która stała się owocem zerwanym z drzewa poznania piękna i odrzucenia.
Agnieszka Drotkiewicz, Rekonstrukcja. Połowa twarzy tonie w mroku, Osnova, Warszawa 2026, s. 150