Przejdź do treści
Reklama
Reklama
Książki

Zjawisko za-za

Recenzja książki: Anna Cieplak, „Istoty zależne”

Preferuj w Google
Anna Cieplak, „Istoty zależne” Anna Cieplak, „Istoty zależne” materiały prasowe
Anna Cieplak zawsze miała słuch na młodych ludzi i tak jest w nowej powieści, która tym razem nie rozgrywa się w Polsce, lecz w Ekwadorze, na wyspach Galapagos, gdzie przyroda jest bajeczna, ale sytuacja społeczna grozi wybuchem.

Anna Cieplak zawsze miała słuch na młodych ludzi i tak jest w nowej powieści, która tym razem nie rozgrywa się w Polsce, lecz w Ekwadorze, na wyspach Galapagos, gdzie przyroda jest bajeczna, ale sytuacja społeczna grozi wybuchem. W ten tygiel porywanych ludzi i zamieszek trafiają 18-latka Lena i Alicja, jej dawna macocha. Alicja rozstała się z tatą Leny dawno temu, ale teraz próbuje odbudować relacje z Leną, z którą kiedyś były blisko. Tymczasem robi się coraz niebezpieczniej, obie są o krok od katastrofy. Cieplak bardzo dobrze oddaje tę narastającą grozę i ciekawie portretuje uzależnioną od leków współczesną nastolatkę, za którą konwersację w mediach społecznościowych prowadzi czat. Ta powieść jest przygodowa i jednocześnie opowiada o kobietach i trosce.

Anna Cieplak, Istoty zależne, Wydawnictwo Literackie, Kraków 2026, s. 300

Polityka 35.2026 (3579) z dnia 25.08.2026; Afisz. Premiery; s. 76
Oryginalny tytuł tekstu: "Zjawisko za-za"
Reklama