Przejdź do treści
Reklama
Reklama
Książki

Stare grzechy

Recenzja książki: Ian Rankin, „Serce pełne grobów

Preferuj w Google
Ian Rankin, „Serce pełne grobów Ian Rankin, „Serce pełne grobów materiały prasowe
John Rebus już dawno poszedł na emeryturę, lecz zamiast oddawać się przyjemnościom życia, nie potrafi uwolnić się od pracy.

John Rebus już dawno poszedł na emeryturę, lecz zamiast oddawać się przyjemnościom życia, nie potrafi uwolnić się od pracy. Angażuje się nieoficjalnie w śledztwo dotyczące przemocy w rodzinie – sprawcą jest policjant, z którym sam kiedyś miał na pieńku – a oprócz tego prowadzi ryzykowną grę z dawnym arcywrogiem, gangsterem Caffertym. Tylko czy naprawdę Rebus nie potrafi żyć bez policyjnej roboty, czy raczej nie umie pogodzić się z własną starością i z tym, że świat wokół niego coraz gwałtowniej się zmienia? A że stare grzechy rzucają długie cienie, trudna przeszłość dopadnie także emerytowanego inspektora. „Serce pełne grobów” jest nie tylko udanym kryminałem, jak to u Rankina, opartym raczej na błyskotliwych dialogach niż fabularnych fajerwerkach, lecz również powieścią o przemijaniu. Sporo w niej nostalgii, lecz także rozczarowania i goryczy.

Ian Rankin, Serce pełne grobów, przeł. Robert Ginalski, Wydawnictwo Albatros, Warszawa 2026, s. 448

Polityka 35.2026 (3579) z dnia 25.08.2026; Afisz. Premiery; s. 76
Oryginalny tytuł tekstu: "Stare grzechy"
Reklama