John Rebus już dawno poszedł na emeryturę, lecz zamiast oddawać się przyjemnościom życia, nie potrafi uwolnić się od pracy. Angażuje się nieoficjalnie w śledztwo dotyczące przemocy w rodzinie – sprawcą jest policjant, z którym sam kiedyś miał na pieńku – a oprócz tego prowadzi ryzykowną grę z dawnym arcywrogiem, gangsterem Caffertym. Tylko czy naprawdę Rebus nie potrafi żyć bez policyjnej roboty, czy raczej nie umie pogodzić się z własną starością i z tym, że świat wokół niego coraz gwałtowniej się zmienia? A że stare grzechy rzucają długie cienie, trudna przeszłość dopadnie także emerytowanego inspektora. „Serce pełne grobów” jest nie tylko udanym kryminałem, jak to u Rankina, opartym raczej na błyskotliwych dialogach niż fabularnych fajerwerkach, lecz również powieścią o przemijaniu. Sporo w niej nostalgii, lecz także rozczarowania i goryczy.
Ian Rankin, Serce pełne grobów, przeł. Robert Ginalski, Wydawnictwo Albatros, Warszawa 2026, s. 448