Przejdź do treści
Reklama
Reklama
Książki

Apetyt na spadek

Recenzja książki: John Grisham, „Wdowa”

Preferuj w Google
John Grisham, „Wdowa” John Grisham, „Wdowa” materiały prasowe
Znośna lektura w sam raz na wrześniowy, późny urlop, ale w głowie długo nie zostanie.
John GrishamDonald Johnson/The New York Times/East News John Grisham

John Grisham być może wciąż jest ulubionym pisarzem Ameryki – o czym przypomina umieszczone na okładce książki hasło – lecz najwyraźniej pozycja etatowego autora bestsellerów może być zdradliwa. Konieczność regularnego zaspokajania czytelniczego głodu musi od czasu do czasu owocować gorszej jakości produktem. „Wdowa” to wciąż w miarę sprawnie napisane czytadło, ale zabrakło w niej szerszego, krytycznego spojrzenia na współczesną Amerykę – tego, które sprawiało, że klasyczne książki Grishama, jak „Firma” czy „Raport Pelikana”, dawały coś więcej niż czyste emocje. Choć i nowa powieść bywa zaskakująca – jej bohater Simon Latch nie jest typowym szlachetnym prawnikiem, który zderza się z bezdusznym systemem.

John Grisham, Wdowa, przeł. Jan Kraśko, Wydawnictwo Albatros, Warszawa 2026, s. 460

Polityka 36.2026 (3580) z dnia 01.09.2026; Afisz. Premiery; s. 72
Oryginalny tytuł tekstu: "Apetyt na spadek"
Reklama