John Grisham być może wciąż jest ulubionym pisarzem Ameryki – o czym przypomina umieszczone na okładce książki hasło – lecz najwyraźniej pozycja etatowego autora bestsellerów może być zdradliwa. Konieczność regularnego zaspokajania czytelniczego głodu musi od czasu do czasu owocować gorszej jakości produktem. „Wdowa” to wciąż w miarę sprawnie napisane czytadło, ale zabrakło w niej szerszego, krytycznego spojrzenia na współczesną Amerykę – tego, które sprawiało, że klasyczne książki Grishama, jak „Firma” czy „Raport Pelikana”, dawały coś więcej niż czyste emocje. Choć i nowa powieść bywa zaskakująca – jej bohater Simon Latch nie jest typowym szlachetnym prawnikiem, który zderza się z bezdusznym systemem.
John Grisham, Wdowa, przeł. Jan Kraśko, Wydawnictwo Albatros, Warszawa 2026, s. 460