Osobliwa osobistość
Recenzja książki: Robert Walser, „Mikrogramy wybrane”
W posłowiu znakomita tłumaczka Małgorzata Łukasiewicz, która od lat przybliża nam postać Roberta Walsera, pisze, że „stworzył dla siebie własne literackie królestwo, gdzie mógł sobie poczynać, jak mu się podobało”. To królestwo to mała kartka i zminiaturyzowane do nieczytelności pismo ołówkowe. Dostajemy w tym tomie odczytane mikrogramy, w których czasem brak pewnych słów, a co do innych były wątpliwości. Po śmierci Walsera w 1956 r. odkryto 526 kart zapełnionych literkami, które miały 1,5 do 3 mm. Prace nad odczytywaniem korpusu trwały aż do 2000 r. i wyszło tego po niemiecku sześć tomów. Mikrogram należy nie tylko do literatury, ale jest też dziełem sztuki, w którym chaos łączy się z porządkiem.
Robert Walser, Mikrogramy wybrane, przeł. Małgorzata Łukasiewicz, Państwowy Instytut Wydawniczy, Warszawa 2026, s. 288