Oferta na pierwszy rok:

4 zł/tydzień

SUBSKRYBUJ
Osoby czytające wydania polityki

Wiarygodność w czasach niepewności

Wypróbuj za 24,99 zł!

Subskrybuj
Książki

Haust Haupta

Recenzja książki: Zygmunt Haupt, "Baskijski diabeł"

Magiczny, narkotyczny urok.

Na czym polega magiczny, narkotyczny urok prozy Zygmunta Haupta? Wiele na ten temat napisali przenikliwi krytycy. Niesłychanie bogaty język, czasem aż ciężki od subtelnie nizanych słów, wymyślnych terminów i archaizmów, punktowany dysonansami, wtrąceniami z mowy potocznej. Niebywała erudycja, pietyzm wobec szczegółu, a z drugiej strony – fantastyczne eksplozje wyobraźni. Obezwładniający rytm frazy. Wszystko to składa się na ten zdumiewający efekt – bezpośredniej obecności, a zarazem ponadczasowej istotności przedmiotów, krajobrazów, osób i zdarzeń, które opisuje.

A jednak Haupt znany jest głównie z tego, że jest nieznany. Tak właśnie się o nim pisze: jeden z największych, a zarazem najbardziej niedocenionych polskich pisarzy emigracyjnych XX w. Urodził się w 1907 r. w Ułaszkowcach na Podolu. Po maturze studiował komunikację i architekturę na Politechnice Lwowskiej, potem urbanistykę na paryskiej Sorbonie. Wróciwszy do Polski, służył w wojsku, następnie osiadł we Lwowie, gdzie pędził żywot artystyczno-cyganeryjny. Jako człowiek pióra – bo zajmował się też, a nawet przede wszystkim, malarstwem – debiutował w 1937 r. reportażem „Aspekt Śląska” w „Dzienniku Polskim”. Pisał opowiadania, szkice, recenzje. Walczył w kampanii wrześniowej. Po klęsce przez Węgry dostał się do Francji, potem do Anglii.

W Londynie poślubił Amerykankę Edith Norris, pracującą tam w Czerwonym Krzyżu. W 1946 r. Haupta zdemobilizowano i wyjechał z żoną do USA. W Ameryce malował, pisał, znalazł pracę w „Głosie Ameryki” i piśmie „Ameryka”. Publikował w prasie emigracyjnej, w paryskiej „Kulturze”. Za życia opublikował tylko jedną książkę – „Pierścień z papieru”, zbiór opowiadań wydany przez Instytut Literacki w 1963 r.

Reklama