Piszemy o wszystkim, co ważne

Codziennie coś nowego. Bądź w centrum wydarzeń.

Subskrybuj
Książki

Inność cudowna i niepojęta

Recenzja książki: Piotr Ibrahim Kalwas, "Rasa Mystica"

Inność cudowna i niepojęta.

Podróż do Indii – tyle już ich było, że kolejna może zniechęcać. A jednak „Rasa Mystica” Piotra Kalwasa jest książką specyficzną. Przede wszystkim nie jest prostą relacją z podróży. Tak jak w jego poprzednich powieściach („Salam”, „Czas”) zmysłowy język sprawia, że dźwięki, spojrzenia, zapachy są niemal dotykalne. I tak jak w poprzednich – onirycznie przeplatają się płaszczyzny czasów i przestrzeni. Wnętrza hinduskich świątyń nakładają się na wnętrza mieszkania na Powiślu w gomułkowskim bloku. W obskurnym hotelowym tu i teraz toczy się dialog z enerdowską narzeczoną w rytm przebojów z lat 70.

Czuje się, że autor w spotkaniu z obcą kulturą wykonał sporą pracę, by odrzucić wszelkie uprzedzenia, wszelkie stereotypy. Z jednej strony europocentryzm, który sprawia, że widzi się głównie brud i nędzę, choć przyznaje, że jest to nędza upokarzająca jak chyba nigdzie indziej na świecie. Ale nie ma w nim podskórnego, mimowolnego wręcz przekonania o gorszości autochtonów, które często towarzyszy ludziom Zachodu. Z drugiej strony, nie brnie w płytką mistykę, fascynującą znudzonych życiem globtroterów, którzy kupują produkt podsuwany przez „wiecznie łagodnie uśmiechniętych szalbierzy”.

O Kalwasie pisze się zazwyczaj: polski muzułmanin. Jego pierwsze książki opisują proces fascynacji tą religią i kulturą. Ale tym razem nie zabrał ze sobą islamu w podróż, przynajmniej nie w sposób odczuwalny dla czytelnika. Jednak wcześniejszy trening przebijania się przez obcość, szukania tego, co wspólne w ludzkiej kondycji, pomaga mu chyba odnaleźć to nieuprzedzone spojrzenie. „Wszystko mnie w Indiach nieustannie oślepiało (...). Zasłaniałem ciągle twarz; moje oczy często nie mogły na to patrzeć, ale jednak wpatrywały się w to cały czas. Bez ustanku. W uniesieniu, w rozedrganiu, w ekstazie. Cały czas wpatrywały się w tę Inność cudowną i niepojętą. Wpatrywały się w tego Innego – Takiego – Samego” – pisze. Bo jeśli nie da się czegoś zrozumieć, trzeba starać się to poczuć. Pod tym względem Indie to temat niewyczerpany.

 
Piotr Ibrahim Kalwas, Rasa Mystica, Wydawnictwo Prószyński i S-ka, Warszawa 2008, s. 175

 

Polityka 11.2008 (2645) z dnia 15.03.2008; Kultura; s. 62
Oryginalny tytuł tekstu: "Inność cudowna i niepojęta"
Reklama

Czytaj także

Niezbędnik

Prawda według filozofów

Prawda jest cechą zdania. Po prostu. Jej przeciwieństwem jest fałsz. Zdanie może być prawdziwe, fałszywe albo nie wiadomo jakie. Tylko jak to stwierdzić? Dzięki czemu mamy pewność, że o jednych zdaniach daje się powiedzieć, że są prawdziwe lub fałszywe, a o innych nie?

Magdalena Środa
04.04.2017
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną