Recenzja książki: Pierre Bayard, "Jak rozmawiać o książkach, których się nie czytało?"

Cnota nieczytania
... których się nie czytało?

Zdarzyło się Państwu rozmawiać o książce, której nie czytaliście, bez zażenowania? Zmuszeni wyrażać opinię o czymś, czego nie znamy, choć znać powinniśmy, najczęściej wpadamy w popłoch, kompleksy, zawstydzenie. Francuski literaturoznawca Pierre Bayard postanowił nas z nich wyleczyć. W przewrotnym eseju „Jak rozmawiać o książkach, których się nie czytało?” uczynił z nieczytania – zmory współczesnych odbiorców kultury – cnotę. Ów skromny poradnik, którego zamiarem pozostaje nauczać czytania ludzi, którym wydaje się, iż robią to doskonale, przygląda się także czytaniu jako pewnej społecznej normie.

Bayard przekonuje, że wmówiono nam ją w dzieciństwie jako kolejną kulturową fałszywkę, odpowiedzialną na przykład za wstręt do książek u wielu dorosłych, onegdaj moli książkowych. Pozbawione swobody przyswajanie literatury obezwładnia nasze sądy, zaciera bowiem rodzące się podczas lektury emocje, zastępując je ulotnymi treściami, gdy tymczasem tylko osobiste doświadczenia każdego z nas decydują, jak i czy w ogóle zapamiętamy to, w co się wczytujemy. Stawką, o jaką gra autor poradnika, który we Francji trafił na czołówki list bestsellerów, nie jest to, byśmy odłożyli książki na zawsze, ale czytając je uważniej przyglądali się sobie.
 

Pierre Bayard, Jak rozmawiać o książkach, których się nie czytało?, przeł. Magdalena Kowalska, PIW, Warszawa 2008, s. 160 

 

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną