Przejdź do treści
Reklama
Reklama
Książki

Papierowe lapidarium

Recenzja książki: Norman Davies, "Od i do. Najnowsze dzieje Polski według historii pocztowej. Tom 1, 1850–1939"

Historia pocztowa? Co to takiego?

Historia pocztowa? Co to takiego? Termin, może niezbyt szczęśliwy, oznacza historię opowiadaną na podstawie listów, pocztówek i znaczków pocztowych. A że od 1850 r. znaczki pojawiły się w prowincjach cesarstwa austriackiego i w Królestwie Prus (cesarstwo Rosji spóźniło się o 7 lat), Norman Davies opisuje Polskę właśnie od połowy XIX w., śledząc najróżniejsze przesyłki zarówno z ziem polskich w świat, jak i nadchodzące do nas z zagranicy. Czegóż tam nie ma! I zaproszenie do odwiedzenia panny Moniki Gardner w Londynie, która przekładała Mickiewicza na angielski, i kartka umierającego rosyjskiego kawalerzysty, który żegna się ze swoim koniem (nadana w 1914 r.), i życzenia świąteczne z 1981 r., podpisane przez ks. Jerzego Popiełuszkę.

Autor dodaje niewiele komentarzy od siebie. Raczej objaśnia, co można wyczytać z karty pocztowej, niż tłumaczy mikroskopijne historie osobiste, które stoją za odkrytkami i zakrytkami. Widzę dwie wielkie zalety tej historii poczty: Davies daje nam samym szansę poczuć się historykami, odkryć dla siebie nieznane wydarzenie, choćby szczegół, i je zinterpretować na własny użytek. Poza tym utrwalają się przez ten album jakieś emocje historii wielkiej, bo widać, jak ziemie polskie, z ich ciągle zmieniającymi się granicami i władzami, doświadczyły bezprzykładnego ciągu wojen, niepokojów i cierpień. Tym bardziej powinniśmy cieszyć się dziś z wolności i pokoju.
 

Norman Davies, Od i do. Najnowsze dzieje Polski według historii pocztowej. Tom 1, 1850–1939, s. 359; Tom 2, 1939–2005, s. 351, Wydawnictwo Rosikon Press
 

Polityka 41.2008 (2675) z dnia 11.10.2008; Kultura; s. 58
Oryginalny tytuł tekstu: "Papierowe lapidarium"
Reklama

Czytaj także

null
Kraj

Nawrocka i Brzezińska-Hołownia, mundurowe emerytki przed 40. Jak to możliwe? Ten system to tabu

Pierwsza dama Marta Nawrocka i niedoszła pierwsza dama Urszula Brzezińska-Hołownia, obie przed czterdziestką, zostały mundurowymi emerytkami. Armia młodych pobierających do końca życia emerytury mundurowe rośnie szybciej niż tych, którzy mają nas bronić. Każdego roku państwo wydaje na nie ponad 30 mld zł. Ten system to tabu.

Joanna Solska
24.02.2026
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną