Oferta na pierwszy rok:

4 zł/tydzień

SUBSKRYBUJ
Osoby czytające wydania polityki

Wiarygodność w czasach niepewności

Wypróbuj za 24,99 zł!

Subskrybuj
Książki

Wymyślcie kogoś

Recenzja książki: Zadie Smith, "Księga innych ludzi"

Antologia opowiadań najciekawszych pisarzy

Zadie Smith, już od swojej pierwszej, słynnej powieści „Białe zęby”, kojarzona była z problemem tożsamości. Ale raczej w szerokim kontekście: wielokulturowości. Teraz zajęła się problemem tożsamości jednostkowej, powołując antologię opowiadań najciekawszych anglojęzycznych pisarzy – „Księgę innych ludzi”. Zadała zaproszonym do książki pisarzom temat: „wymyślcie kogoś”. Jego prostota jest jednocześnie wadą i zaletą. Konstruowanie CV bohatera, powoływanie do życia avatara, jest jednym z podstawowych zadań na kursach creative writting.

Smith podkreśla, że nie ingerowała w teksty autorów. To sprawia, że prace są różnorodne, zaskakują konceptem. Niektóre są nasycone językowymi niespodziankami, w innych, bardziej rozcieńczonych, medium schodzi na drugi plan. I – jak to w antologiach – bywa nierówno. Obok szkiców, czy nawet literackich dowcipów, mamy pełnokrwiste, spełnione opowiadania. Są psychologicznie wiarygodne, spójne, czasem dowcipne, kiedy indziej poważnie punktują ludzkie słabości: hipokryzję, megalomanię, eskapizm.

Smith zaprosiła do współpracy autorów z dorobkiem. Wszyscy mają za sobą po kilka książek i nagród, a niektórzy – jak Nick Hornby czy David Mitchell – to międzynarodowe literackie gwiazdy. „Księga” jest drugą po „Poparzonych dzieciach Ameryki” antologią autorki „Białych zębów”. Pokrzepiające, że Smith wykorzystuje nazwisko nie tylko do promowania znakomitych pisarzy, ale też do reaktywacji opowiadania – formy często przez wydawców zaniedbywanej.

Zadie Smith przedstawia: Księga innych ludzi, przeł. Olga Masoń-Kędzierska, Anna Sak, Iwona Sumera, Znak, Kraków 2009, s. 290

Reklama

Czytaj także

null
Kraj

Czy oddawać Ukrainie polskie patrioty? NATO naciska, presja rośnie, Warszawa odmawia

Międzynarodowa presja na Polskę nie maleje – zapewne będzie rosła do szczytu w Waszyngtonie, któremu potrzeba „sukcesu". W którymś momencie Warszawa może być nawet napiętnowana za opór, zwłaszcza jeśli na podarowanie Ukrainie świeżo kupionych patriotów zdecydują się Rumunia lub Szwecja.

Marek Świerczyński, Polityka Insight
14.05.2024
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną