Muzyka

Ostre granie z Nowego Jorku

Black Water Rising, Black Water Rising, Red Distribution 2010

 

Przeglądając różne recenzje dotyczące nowych, mniej znanych wykonawców, napotkałem sporo ciepłych słów na temat ostro grającego nowojorskiego kwartetu Black Water Rising. Zachęcony, sięgnąłem po ich debiutancką płytę. Znalazłem na niej 11 mocnych, hard-rockowych kawałków z wyrazistym, agresywnym brzmieniem gitar i solidnie brzmiącą, trzymającą wszystko w ryzach, sekcją rytmiczną. Członkowie Black Water Rising mają za sobą pewne doświadczenie profesjonalne – np. wokalista i gitarzysta Rob Traynor śpiewał poprzednio w metalowo-grunge’owym zespole Dust to Dust. On też jest kompozytorem wszystkich piosenek na płycie. Mam wrażenie, że mimo sporej ilości czasu poświęconego na przygotowanie repertuaru, chwilami Traynora zawiodła inwencja i bardziej liczył (i słusznie) na mocne brzmienie zespołu niż na siłę swoich piosenek. Jest jednak parę dobrze wymyślonych i świetnie zagranych kawałków, takich jak choćby „Living Proof” czy „Rise”, które na pewno zasłużyły na pochwałę. Miłośnicy ciężkiego rocka z pewnością będą zadowoleni, zaś ci, którzy przede wszystkim szukają w muzyce melodii, mogą trochę narzekać.

Polityka 35.2010 (2771) z dnia 28.08.2010; Kultura; s. 43
Reklama

Czytaj także

Społeczeństwo

Wybuchowe wesele. Zostali bez domu i z kredytem na całe życie

W jednej chwili wesele Wawrzyniaków zamieniło się w koszmar. Każdego dnia nurtuje ich pytanie: jak tu obchodzić rocznicę?

Norbert Frątczak
18.07.2021
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną