Muzyka

Stacja nostalgia

Recenzja płyty: Muzyka Końca Lata, "PKP Anielina"

materiały prasowe
Stawiam ten album na półce obok Pustek.

Wśród medialnych informacji na temat grupy z Mińska Mazowieckiego wybijały się te o realizmie ich tekstów (słynna, przytaczana także w POLITYCE, wzmianka o warszawskim kebabie na cienkim cieście) i tradycjonalizmie muzycznym (dość krzywdzące porównania z Czerwonymi Gitarami). Więcej pożytku niż te opisy przyniesie tej poprockowej formacji z dużym potencjałem prezentacja ich nowej muzyki w podkładzie pod zapowiedzi programowe TVN. Sam słyszałem! Bo nie jest to tylko muzyka dla literackiego kręgu miłośników polskich tekstów.

Ciepły prowincjonalizm i uczuciowy romantyzm to wciąż jej ważne cechy, ale już dwie i pół minuty pierwszego utworu – bez słów – pokazują, że najważniejszym elementem trzeciej płyty Muzyki Końca Lata jest lekkość i bezpretensjonalność wykonań. Te, mimo art-rockowych naleciałości (sekcja dęta, skrzypce) i koneksji z jazzową ekipą Contemporary Noise Sextet (których perkusista Bartek Kapsa współprodukował album) – będą w stanie przemówić do każdego. Stawiam ten album na półce obok Pustek, ostatniej płyty Ballad i Romansów oraz równie obiecującej grupy Nerwowe Wakacje – przebojowych artystów ponad podziałami.

Muzyka Końca Lata, PKP Anielina, Thin Man Records

Polityka 20.2011 (2807) z dnia 10.05.2011; Afisz. Premiery; s. 65
Oryginalny tytuł tekstu: "Stacja nostalgia"
Więcej na ten temat
Reklama

Czytaj także

Ja My Oni

Pokonać nałóg. Co zrobić, żeby wyjść na prostą?

Jacek Sędkiewicz o tym, jak zauważyć swoje uzależnienie i sobie z nim poradzić.

Agnieszka Mazurczyk
25.02.2020
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną