Osoby czytające wydania polityki

Wiarygodność w czasach niepewności

Wypróbuj za 11,90 zł!

Subskrybuj
Muzyka

Retro Alicja

Recenzja płyty: Alicja Janosz, "Vintage"

materiały prasowe
Unika nadekspresji, wybiera raczej nastroje spokojne, co dodatkowo wzmacnia wrażenie intymności.

Trzeba mieć dużo samozaparcia, by po debiutanckiej płycie falstarcie i po prawie dziesięciu latach od jej wydania wrócić z nowym albumem. Alicja Janosz, zwyciężczyni pierwszej polskiej edycji „Idola”, została spisana na straty, a tu, proszę – nowa płyta, w dodatku zawierająca zupełnie inną muzykę niż tamto dawne młodzieńcze śpiewanie. „Vintage” wpisuje się (może nieco nazbyt dosłownie) w modne dziś retrosoulowe klimaty, których ikoną pozostaje oczywiście Amy Winehouse. Nie jest to jednak, na szczęście, prosta kopia stylu. Alicja, także jako kompozytorka, stara się nadać swoim piosenkom rys osobisty, oryginalny. Unika nadekspresji, wybiera raczej nastroje spokojne, co dodatkowo wzmacnia wrażenie intymności.

Alicja Janosz, Vintage, Lionstage

Polityka 06.2012 (2845) z dnia 08.02.2012; Afisz. Premiery; s. 75
Oryginalny tytuł tekstu: "Retro Alicja"
Więcej na ten temat
Reklama

Czytaj także

null
Kraj

Kaczyński się pozbierał, złapał cugle, zagrożenie nie minęło. Czy PiS jeszcze wróci do władzy?

Mamy już niezagrożoną demokrację, ze zwyczajowymi sporami i krytyką władzy, czy nadal obowiązuje stan nadzwyczajny? Trwa właśnie, zwłaszcza w mediach społecznościowych, debata na ten temat, a wynik wyborów samorządowych stał się ważnym argumentem.

Mariusz Janicki
09.04.2024
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną