Muzyka

Młoda, zdolna, doświadczona

Recenzja płyty: Jessie Ware, "Devotion"

materiały prasowe
Owacyjnie przyjmowano Jessie Ware na niedawnym Open’erze, choć mało kto jeszcze wiedział, kim jest. Teraz pora na płytę.

Brytyjska inwazja w dziedzinie kobiecej wokalistyki trwa. Na spektakularnych ceremoniach londyńskich igrzysk zabrakło wyczekiwanej Adele, ale honoru generacji broniły Emeli Sandé i Jessie J. Imienniczka tej ostatniej Jessie Ware to kolejna 20-latka, ale z doświadczeniem zdobytym na zróżnicowanej brytyjskiej scenie. Zdążyła praktykować w zespole Jacka Peńate i u ciekawego elektronicznego artysty SBTRKT. Jeszcze ciekawsze jest jednak to, że na solowym debiucie pokazuje się kompletnie pozbawiona obciążeń tamtymi epizodami. Owszem, są tu ślady nowoczesnej produkcji tanecznej, ale bardzo oszczędnie dawkowane, nie przeszkadzają w prezentacji soulowego głosu postaci, która muzycznie nie jest gorsza niż konkurentki, a wokalnie dobra jak wszystkie. Owacyjnie przyjmowano ją na niedawnym Open’erze, choć mało kto jeszcze wiedział, kim jest. Wróci do Polski na dwa koncerty w listopadzie, a tuż po premierze płyty prowadzi na liście bestsellerów krajowej wersji iTunes, więc publiczności na koncertach nie zabraknie.

Jessie Ware, Devotion, Universal

Polityka 35.2012 (2872) z dnia 29.08.2012; Afisz. Premiery; s. 70
Oryginalny tytuł tekstu: "Młoda, zdolna, doświadczona"
Więcej na ten temat
Reklama

Czytaj także

Kultura

Niezwykły film o Tonym Haliku

Nowy film przypomina postać Tony’ego Halika – polskiego podróżnika, honorowego „białego Indianina”, nieustraszonego reportera, który realizm magiczny uprawiał w życiu i pracy.

Aneta Kyzioł
18.09.2020
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną