Recenzja płyty: Hey, "Do Rycerzy, do Szlachty, do Mieszczan"

Równowaga
Nie powinien słuchać tej płyty od końca, kto nie jest przygotowany na wstrząsy. Bo finał jest wyjątkowo przewrotny i zaskakujący.
Polityka

Hey, Do Rycerzy, do Szlachty, do Mieszczan, SuperSam

Jako wokalistka i autorka tekstu pojawia się w nim Gaba Kulka. Poza tym incydentem grupa Hey – już na etapie dziesiątej studyjnej płyty – zmienia się jak zwykle subtelnie. Instrumentalistom, choć świetnie dopracowali utwory łączące gitarowe i elektroniczne wątki, trudno przyćmić osobowość Katarzyny Nosowskiej jako wokalistki i autorki. Ale uroki kompozycji łatwiej docenić po kilku przesłuchaniach płyty. Zresztą im bardziej nakładają się na siebie działania Hey i solowa kariera liderki, tym większe uznanie budzi postawa zespołu, który w stabilnym, rzadko zmieniającym się składzie przetrwał 20 lat i nie zamienił w skamielinę. O wewnętrznej równowadze świadczy też wybór producenta (ponownie Marcin Bors) i dodanie kilku bardzo atrakcyjnych piosenek do i tak już pokaźnej kolekcji przebojów. Rozpocząć więc można od siódemki – prostolinijnego i emocjonalnego „Wilk vs. Kot”, z pewnością jednego z najlepszych polskich utworów w tym roku.

Czytaj także

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną