Miej własną politykę.

Pierwszy miesiąc prenumeraty tylko 9,90 zł!

Subskrybuj
Muzyka

Zamiast Kevina wybierzmy Martina

Recenzja płyty: Dean Martin, "Collected Cool"

materiały prasowe
Dean Martin był showmanem, aktorem i piosenkarzem o niepowtarzalnym głosie i wdzięku. Okres jego świetności to lata 60. ubiegłego wieku, ale pamięć o artyście wciąż trwa.

Archiwa kryjące nagrania Martina zostały już dokładnie spenetrowane przez redaktorów i kompilatorów, ale okazuje się, że jeszcze dziś można fanom artysty zaproponować bardzo interesujące wydawnictwo. Jest nim czteropłytowy zestaw zatytułowany „Collected Cool”. Trzy dyski CD i jeden DVD przynoszą doskonały przegląd twórczości artysty. Są tu największe przeboje nagrane w latach 50. dla wytwórni Capitol, a także wybór piosenek zarejestrowanych w latach 60.–80. dla firmy Reprise. To jednak nie wszystko. CD numer 3 zawiera koncert, jaki dał Dean Martin w 1962 r. w Lake Tahoe. Koncert wypełniony nie tylko świetnymi piosenkami, ale i żartobliwymi zapowiedziami oraz improwizowanymi przeróbkami znanych szlagierów, jak „I Love Paris”, na potrzeby koncertu zaśpiewane z innym tekstem jako „I Love Tahoe”. Jeżeli zaś komuś nie wystarczy audio, mamy DVD z filmem dokumentującym występ artysty w Londynie. Występ, który Martin rozpoczyna, oczywiście z papierosem w ręku, piosenką o tym, jak przyjemnie świat wygląda po drinku…

„Collected Cool” to nie tylko płyty – to pięknie wydana książka album, pełna zdjęć i szczegółowych opisów wszystkich umieszczonych w zestawie piosenek. Bardzo miła alternatywa dla kolejnej świątecznej powtórki „Kevina samego w domu”.

 

Dean Martin, Collected Cool, Universal 2012

Polityka 50.2012 (2887) z dnia 12.12.2012; Afisz. Premiery; s. 85
Oryginalny tytuł tekstu: "Zamiast Kevina wybierzmy Martina"
Więcej na ten temat
Reklama

Czytaj także

Społeczeństwo

Rząd tnie cesarki, choć Polki boją się rodzić naturalnie. Co się dzieje na porodówkach?

Polka idzie dziś po zaświadczenie od psychiatry nie tylko wtedy, kiedy potrzebuje aborcji, ale i po to, żeby zagwarantować sobie cesarskie cięcie. Rodzi w ten sposób już co druga. Eksperci WHO i ONZ przypatrują się tej sytuacji ze zdziwieniem, pytając, co właściwie dzieje się na polskich porodówkach?

Agata Szczerbiak
02.12.2022
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną