Muzyka

Rockowo, bezkompromisowo

Recenzja płyty: Black Spiders, „This Savage Land”

materiały prasowe
„Pająki” dają radę i nadal trzymają się sprawdzonej recepty: ma być głośno, rockowo i bezkompromisowo.

Dwa lata temu chwaliłem tu debiut brytyjskiej grupy Black Spiders, wydaną w 2011 r. płytę „Sons of the North”. Młodzi Anglicy z Sheffield, nie przejmując się tym, co króluje na listach przebojów, dali popis bardzo mocnego, rockowego grania. Często bywa tak, że po efektownym debiucie artysta nie jest w stanie doścignąć sam siebie i następuje zjawisko „przekleństwa drugiej płyty”, a nierzadko i całkowitego załamania kariery. Black Spiders poczekali dwa lata i oto prezentują światu swój drugi album, „This Savage Land”. Z przyjemnością mogę powiedzieć, że „pająki” dają radę i nadal trzymają się sprawdzonej recepty: ma być głośno, rockowo i bezkompromisowo. ­Młodzi Anglicy mają wielki szacunek dla takich legendarnych wykonawców, jak AC/DC, Led Zeppelin czy Aerosmith, ale to w żadnym stopniu nie przeszkadza w docenieniu tego, co robią. Jeśli „This Savage Land” nie znajdzie się na listach przebojów, to tym gorzej dla list przebojów.

 

Black Spiders, This Savage Land, Cooking Vinyl

Polityka 38.2013 (2925) z dnia 17.09.2013; Afisz. Premiery; s. 82
Oryginalny tytuł tekstu: "Rockowo, bezkompromisowo"
Więcej na ten temat
Reklama

Czytaj także

Kraj

Daniel Obajtek – prymus prezesa

Wchłonąć Lotos? Nie ma sprawy. Kupić media? Załatwione. Daniel Obajtek zawsze pierwszy do działania. Po latach posłuszeństwa jego ambicje rosną.

Mariusz Sepioło
10.01.2021
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną