Muzyka

Na listę największych

Recenzja płyty: Michael Bloomfield, „From His Head to His Heart to His Hands"

materiały prasowe
Ten wspaniały amerykański instrumentalista przez całe krótkie życie pozostawał nieco w cieniu.

Każdy, kto choć trochę interesuje się muzyką rozrywkową, zapytany o najsłynniejszych gitarzystów wymieni kilka czy nawet kilkanaście oczywistych nazwisk, wśród których z pewnością powtórzą się takie, jak Jimi Hendrix, Eric Clapton, Stevie Ray Vaughan czy Jimmy Page. Przypuszczalnie niewiele osób umieści jednak na tej liście Michaela ­Bloomfielda. Ten wspaniały amerykański instrumentalista przez całe krótkie życie pozostawał nieco w cieniu. Dorastając w Chicago, grywał w tamtejszych klubach bluesowych z największymi – B.B. Kingiem, Albertem Kingiem, Buddym Guyem, Muddym Watersem czy Howlin’ Wolfem. W latach 60. ubiegłego wieku był członkiem takich zespołów, jak The Paul Butterfield Blues Band i Electric Flag. Nagrał też sporo solowych płyt, a także współpracował z wieloma wykonawcami, np. z ­Bobem Dylanem czy Janis Joplin, w charakterze muzyka sesyjnego.

33 lata po śmierci Bloomfielda jego przyjaciel i współpracownik Al Kooper przygotował specjalne wydawnictwo, którego celem jest przypomnienie współczesnym muzyki tego nieco zapomnianego artysty. Zestaw zatytułowany „From His Head to His ­Heart to His Hands” zawiera trzy płyty CD wypełnione wybranymi, w tym dotąd niepublikowanymi, nagraniami z lat 1964–80. Czwarta płyta to DVD z dokumentalnym filmem o Bloomfieldzie, zatytułowanym „Sweet Blues”. To oczywiście niepełna dokumentacja dokonań tego muzyka, niemniej z pewnością nakłoni niejednego do uzupełnienia nazwiskiem Michaela Bloomfielda listy największych ­gitarzystów.

 

Michael Bloomfield, From His Head to His Heart to His Hands, Sony Legacy

Polityka 10.2014 (2948) z dnia 04.03.2014; Afisz. Premiery; s. 75
Oryginalny tytuł tekstu: "Na listę największych"
Więcej na ten temat
Reklama

Czytaj także

Nauka

Nie każdy archeolog to Indiana Jones

Popkulturowy obraz archeologa awanturnika umacnia przekonanie, że ich głównym zadaniem jest odkrywanie skarbów. Ten fałsz fatalnie odbija się na wiedzy o przeszłości.

Agnieszka Krzemińska
27.02.2021
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną