Muzyka

Na przekór losowi

Recenzja płyty: Roger Daltrey, Wilko Johnson, „Going Back Home”

materiały prasowe
Obaj muzycy nie muszą już niczego udowadniać. Grają tak, jak chcą i jak lubią. Nie każdego stać na taki komfort.

To, że dwóch starszych panów spotyka się, by wspólnie grać muzykę, którą lubią, nie jest wydarzeniem nadzwyczajnym. Jeśli jednak jednym z nich jest Roger Daltrey, wokalista legendarnej brytyjskiej grupy The Who, a drugim Wilko Johnson, gitarzysta zespołu Dr. Feelgood, to już mamy do czynienia z faktem wartym odnotowania. Niestety, na całym wydarzeniu cieniem kładzie się nieubłagana diagnoza medyczna, którą usłyszał Johnson. Niepoddający się terapii nowotwór trzustki spowodował, że lekarze dają muzykowi bardzo niewiele czasu. Artysta, jakby na przekór losowi, ruszył w trasę koncertową, a także przyjął zaproszenie Rogera Daltreya i wszedł z nim do studia nagraniowego. Właśnie ukazała się płyta „Going Back Home”, zawierająca efekty ich wspólnego muzykowania. Dziesięć soczystych rockowych kompozycji Johnsona, wybranych z katalogu Dr. Feelgood, i dodatkowo bardzo ­dobre wykonanie „Can You Please Crawl Out Your Window” Boba Dylana. Daltrey, mimo siedemdziesiątki na karku, brzmi mocno i pewnie, a gitara Wilko Johnsona znakomicie podkreśla dynamiczny charakter wykonywanych utworów. Obaj muzycy nie muszą już niczego udowadniać. Grają tak, jak chcą i jak lubią. Nie każdego stać na taki komfort.

Ocena: 4,5

Roger Daltrey/Wilko Johnson, Going Back Home, Chess

Polityka 16.2014 (2954) z dnia 15.04.2014; Afisz. Premiery; s. 97
Oryginalny tytuł tekstu: "Na przekór losowi"
Więcej na ten temat
Reklama

Czytaj także

Ja My Oni

Ludwika i Henryk Wujcowie – człowieka porządnego portret podwójny

Próbując zdefiniować dobro, ludzie powinni przede wszystkim ustalić, czego nie wolno, choć niby nie powinno się zaczynać od zakazów.

Katarzyna Czarnecka
27.08.2019
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną