Piszemy o wszystkim, co ważne

Codziennie coś nowego. Bądź w centrum wydarzeń.

Subskrybuj
Muzyka

Dialog bez słów

Recenzja płyty: Rodrigo y Gabriela, „9 Dead Alive”

materiały prasowe
Poszczególne kompozycje są zróżnicowane stylistycznie i dynamicznie, a przy tym wykonane z porywającą maestrią i precyzją.

Ten akustyczny duet gitarowy to dziś uznana marka. Rodrigo y Gabriela zdołali sobie wypracować tak mocną pozycję, że paroletnie przerwy między studyjnymi płytami nie wpływają negatywnie na ich popularność. A od wydania poprzedniego albumu Rodrigo i Gabrieli minęło pięć lat. Tytuł najnowszej produkcji meksykańskich artystów „9 Dead Alive” odnosi się do klucza, według którego muzycy zaplanowali płytę. Każdy z dziewięciu utworów jest w jakimś stopniu inspirowany życiem i dokonaniami dziewięciorga wybranych, ważnych dla twórców postaci. Polski odbiorca pewnie nie zawsze orientuje się w szczegółach biografii afroamerykańskiej abolicjonistki Harriet Tubman czy XVII-wiecznej zakonnicy i pisarki meksykańskiej Sor Juany Inés de la Cruz, ale niezależnie od inspiracji liczy się tutaj muzyka. Poszczególne kompozycje są zróżnicowane stylistycznie i dynamicznie, a przy tym wykonane z porywającą maestrią i precyzją, chwilami wręcz zapomina się o tym, że to tylko dwoje ludzi z akustycznymi gitarami. Muzyczny dialog tych dwojga jest fascynujący, choć nie pada tu ani jedno słowo.

 

Rodrigo y Gabriela, 9 Dead Alive, Because

Polityka 20.2014 (2958) z dnia 13.05.2014; Afisz. Premiery; s. 81
Oryginalny tytuł tekstu: "Dialog bez słów"
Więcej na ten temat
Reklama

Czytaj także

Niezbędnik

Prawda według filozofów

Prawda jest cechą zdania. Po prostu. Jej przeciwieństwem jest fałsz. Zdanie może być prawdziwe, fałszywe albo nie wiadomo jakie. Tylko jak to stwierdzić? Dzięki czemu mamy pewność, że o jednych zdaniach daje się powiedzieć, że są prawdziwe lub fałszywe, a o innych nie?

Magdalena Środa
04.04.2017
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną