Recenzja płyty: Tom Petty, „Hypnotic Eye”

Hipnotyzuje muzyką, nie okładką
Porządna dawka bezpretensjonalnego gitarowego rocka na najwyższym poziomie.
materiały prasowe

Skoro okładka nowej płyty Sinéad O’Connor przykuwa uwagę atrakcyjnym zdjęciem artystki, to okładka „Hypnotic Eye” Toma Petty’ego przyciąga wzrok denerwującym, rozedrganym graficznym maziajem. Na pierwszy rzut oka obraz ten sugeruje obietnicę odkrycia jakiegoś tajemnego przesłania w 3D. Dziennikarz pewnego amerykańskiego portalu muzycznego przyznał, że wraz kolegami z redakcji wpatrywali się w okładkę płyty nieprzerwanie przez trzy godziny, ale nic nadzwyczajnego im się nie objawiło. (...)

 

Tom Petty, Hypnotic Eye, Warner

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj