Muzyka

Wycieczka po stylach

Recenzja płyty: Loudon Wainwright III, „Haven’t Got the Blues (Yet)”

materiały prasowe
Każdy utwór dopieszczony i perfekcyjnie wykonany. Do wielokrotnego smakowania.

Jeżeli ktoś kojarzy nazwisko Loudon Wainwright III z niezbyt popularnym w Polsce folkiem albo żartobliwymi piosenkami komentującymi amerykańską rzeczywistość, to ma rację. Trudno też dziwić się tym, którym ten artysta, mimo trwającej ponad 40 lat kariery i 30 płyt, nie kojarzy się zgoła z niczym. A jednak płytę „Haven’t Got the Blues (Yet)” warto zauważyć. Nawet jeśli polskiemu odbiorcy umkną zawarte w tekstach rozmyślania na tematy związane z miłością, uzależnieniami, upływającym czasem czy relacją z ulubionym psem, to pozostaje zróżnicowana i pieczołowicie przygotowana strona muzyczna. „Haven’t Got the Blues (Yet)” to pełna wdzięku muzyczna wycieczka po stylach i nastrojach. Z piosenki na piosenkę odkrywamy kolejne wcielenia artysty. Jest tu oczywiście folk, ale też western swing, rock and roll, blues. Każdy utwór dopieszczony i perfekcyjnie wykonany. Do wielokrotnego smakowania.

Ocena: 4 i 1/2

 

Loudon Wainwright III, Haven’t Got the Blues (Yet), Proper

Polityka 42.2014 (2980) z dnia 14.10.2014; Afisz. Premiery; s. 71
Oryginalny tytuł tekstu: "Wycieczka po stylach"
Więcej na ten temat
Reklama

Czytaj także

Rynek

Jak PGNiG dosala Zatokę Pucką

Dlaczego mieszkańcom nadmorskiego Kosakowa przeszkadza, że morze jest słone?

Ryszarda Socha
12.11.2019
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną